Specjalne wydanie "Dziennika Gazeta Prawna" z d. 14 października 2026 r. przygotowane w ramach projektu „Nie ma przyszłości bez przedsiębiorczości”.
"Europa szuka nowego ładu" Bartek Czyczerski, CEO, Business & Science Poland
W ostatnich latach słowo „ład” na dobre zadomowiło się w unijnym słowniku. Najpierw był Europejski Zielony Ład – projekt, który miał wyznaczyć kierunek transformacji europejskiej gospodarki. Potem pandemia COVID-19, wojna w Ukrainie i rosnąca presja konkurencyjna brutalnie zweryfikowały warunki, w których Europa miała tę transformację przeprowadzić. Zielone ambicje nie zniknęły, ale coraz mocniej zaczęła im towarzyszyć potrzeba odbudowy konkurencyjności, czego wyrazem stał się Czysty Ład Przemysłowy.
Dzisiaj do wyzwań związanych z klimatem, energią i konkurencyjnością dochodzi przebudowa światowego handlu i coraz ostrzejsza rywalizacja gospodarcza. Europa potrzebuje więc kolejnego ładu – ale tym razem nie takiego, który dobrze wygląda na slajdach, lecz takiego, który działa w praktyce.
Polska nie musi tylko dostosowywać się do kolejnych europejskich polityk, lecz także aktywnie uczestniczyć w ich kształtowaniu. W Business & Science Poland (BSP) – największej polskiej organizacji biznesowej w Brukseli – wiemy, jak to robić. Potrzeba jednak większej świadomości w kraju, na co naprawdę stać polski biznes.
Industrial Accelerator Act: przyspieszenie, ale bez dwóch prędkości
Po latach koncentracji na regulowaniu jednolitego rynku polityka przemysłowa wróciła do centrum europejskiej agendy. Industrial Accelerator Act (IAA) proponuje wprowadzenie w całej UE wymogów dotyczących udziału lokalnych komponentów oraz niskoemisyjności. Rodzi to kluczowe pytanie: jak zapewnić równe warunki rozwoju przemysłu w całej Europie?
Dla polskich przedsiębiorstw szczególnie ważny jest sposób definiowania kryteriów obliczania śladu węglowego. Źle zaprojektowane rozwiązania mogą premiować gospodarki, które już dysponują niskoemisyjnym systemem energetycznym, zamiast wspierać transformację tam, gdzie wymaga ona największych nakładów.
W kwietniu 2026 roku – jako jedna z pierwszych organizacji biznesowych w Brukseli – przedstawiliśmy kompleksowy zestaw poprawek do IAA. Pokazaliśmy na twardych danych, dlaczego projekt musi lepiej uwzględniać realia transformacji przemysłowej Polski i Europy Środkowo-Wschodniej.
Samotnie jednak nie wygrywa się bitew. W czerwcu wspólnie z ponad 30 organizacjami branżowymi i firmami, m.in. WindEurope, EUROFER i European Metals, przygotowaliśmy stanowisko dotyczące Industrial Accelerator Act. Znalazło się w nim wiele postulatów BSP, w tym wpisanie do rozporządzenia średniego miksu energetycznego UE jako podstawy obliczania śladu węglowego produktów. Poparcie szerokiej koalicji pomogło zwrócić uwagę decydentów na kwestię, która wcześniej pozostawała w cieniu innych tematów.
Negocjacje nad IAA jeszcze się nie zakończyły. Ten przykład pokazuje jednak, że bez stałej obecności, szybkiego działania, konkretnych danych i sojuszy trudno skutecznie wpływać na rozwiązania, które mogą przesądzić o tym, czy Polska skorzysta na polityce przemysłowej UE.
Polityka klimatyczna po 2030 roku: potrzeba realnych ambicji
Po uzgodnieniu kierunku redukcji emisji na 2040 rok ciężar debaty przesuwa się na konkretne instrumenty służące realizacji tego celu. Dla biznesu szczególne znaczenie będzie miała rewizja systemu EU ETS.
Nie jest to wyłącznie dyskusja o polityce klimatycznej. Cena emisji wpływa na koszty energii, rentowność produkcji, możliwości inwestycyjne i konkurencyjność europejskich zakładów wobec producentów spoza UE. W połączeniu z wysokimi cenami energii może więc decydować o tym, gdzie w przyszłości lokowane będą inwestycje przemysłowe.
Z polskiej perspektywy szczególnie istotne będzie powiązanie tempa redukcji emisji z realną dostępnością niskoemisyjnej energii, infrastruktury oraz kapitału potrzebnego do transformacji. To jeden z obszarów, na których koncentrujemy obecnie nasze prace analityczne i rzecznictwo interesów.
Wieloletnie Ramy Finansowe UE 2028–2034: wspólny budżet, równe szanse
Unia Europejska chce jednocześnie finansować transformację energetyczną, innowacje, rozwój przemysłu, bezpieczeństwo, obronność i odporność łańcuchów dostaw. Jednocześnie rosną inne obciążenia europejskiego budżetu. W praktyce oznacza to coraz ostrzejszą konkurencję o ograniczone środki w kolejnych Wieloletnich Ram Finansowych.
Dla przedsiębiorstw kluczowy będzie przede wszystkim kształt nowego Europejskiego Funduszu Konkurencyjności (ECF). Pytanie brzmi nie tylko, ile pieniędzy znajdzie się w funduszu, ale czy instrument będzie rzeczywiście dostępny dla przedsiębiorstw ze wszystkich części UE.
Właśnie dlatego Business & Science Poland od samego początku angażuje się w debatę nad przyszłym budżetem. Część przedstawionych przez nas propozycji znalazła się już w projekcie sprawozdania Parlamentu Europejskiego oraz poprawkach europosłów dotyczących ECF – m.in. w zakresie minimalnej alokacji środków dla surowców krytycznych.
W tej debacie chodzi o coś więcej niż wielkość poszczególnych kopert budżetowych. Jeśli Europa nakłada na przemysł coraz większe wymagania inwestycyjne, musi równocześnie odpowiedzieć na pytanie, skąd przedsiębiorstwa mają pozyskać kapitał na ich realizację.
Surowce krytyczne: odpowiedź mamy pod swoimi stopami
Transformacja energetyczna, cyfryzacja i rozwój europejskiego przemysłu obronnego mają jeden wspólny mianownik: wymagają ogromnych ilości surowców krytycznych.
Samo przyjęcie Critical Raw Materials Act w 2023 roku nie rozwiązuje jednak problemu. Coraz większego znaczenia nabiera pytanie, czy inne europejskie regulacje pozwalają rzeczywiście zwiększać wydobycie i przetwórstwo surowców w UE.
Jednym z przykładów jest Ramowa Dyrektywa Wodna. Właśnie w tym kontekście ponad 30 europosłów z 10 państw, w tym wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego, wystosowało do Komisji Europejskiej list wzywający do jej rewizji. Był to jeden z konkretnych efektów działań Business & Science Poland.
Jaki zatem musi być nowy ład?
Industrial Accelerator Act, przyszłość systemu EU ETS, Wieloletnie Ramy Finansowe, Europejski Fundusz Konkurencyjności, polityka surowcowa czy handlowa mogą na pierwszy rzut oka wyglądać jak niezależne brukselskie procesy legislacyjne. W rzeczywistości są elementami tej samej układanki.
Między październikiem 2025 a lipcem 2026 roku przygotowaliśmy w BSP ponad 50 stanowisk dotyczących nowych polityk i regulacji. Praca nad nimi coraz częściej prowadzi do tego samego wniosku: dziś nie wystarczy już analizować pojedynczych aktów prawnych. Trzeba patrzeć na ich łączny wpływ na koszty energii, inwestycje, finansowanie i konkurencyjność przedsiębiorstw.
Europa potrzebuje nowego porozumienia między polityką klimatyczną, przemysłową, handlową i bezpieczeństwa – takiego, w którym poszczególne cele wzajemnie się wzmacniają, zamiast ze sobą konkurować. Potrzebuje też nowego otwarcia w relacjach z
USA, Chinami i zaufanymi partnerami: opartego na współpracy, ale pozbawionego naiwności.
O tym właśnie będziemy rozmawiać podczas Competitiveness & Security Business Summit w marcu 2027 roku w Brukseli. Już dziś serdecznie Państwa zapraszamy.
.png)
.png)



